Wiarygodność – część I

Zaufanie i wiążąca się z nim wiarygodność to nie jest waluta przyszłości, to jest po prostu, najstarsza znana nam waluta, która obowiązuje w każdym miejscu na świecie.

Tym artykułem rozpoczynam serię, składającą się łącznie z trzech wpisów, poświęconą wiarygodności oraz elementom kształtującym tę wiarygodność.

Na początek trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: Czym jest wiarygodność? Słownik Języka Polskiego – PWN definiuje osobę wiarygodną jako godną zaufania, czyli taką, na której można polegać. Zatem wiarygodność to najważniejszy kapitał każdego z nas. Ale nie tylko. Wiarygodność to również najważniejszych kapitał wszystkich organizacji, przedsiębiorstw, instytucji czy nawet państw.

Składniki wiarygodności (według S. M. R. Coveya)

Na wiarygodność (Wi) składają się dwa główne elementy charakter (Chi) i kompetencje (Ki). Jak wskazuje S. M. R. Covey:

  • charakter uzależniony jest od prawości i intencji,
  • kompetencje uzależnione są od umiejętności i osiąganych rezultatów.

wiarygodnośćPrawość

Prawość to uczciwość, solidność i spójność tego, co wewnątrz z tym, co na zewnątrz. Prawość wiąże się z gotowością i odwagą do postępowania zgodnie z przekonaniami i wyznawanymi wartościami. Ujmując to w najprostszy sposób, jeżeli to, co mówimy, nie jest zgodne z tym co robimy to tracimy na wiarygodności.

Intencje

Intencje to motywy i przyczyny podejmowanych przez nas działań. Podejmowane przez nas działania można podzielić na dwie grupy:

  • działania podejmowane z pobudek egoistycznych – gdy motorem naszych działań jest dbanie wyłącznie o własny interes i wyłącznie o swoje cele,
  • działania podejmowane z pobudek altruistycznych – reprezentujących postawę służenia innym, przyczyniania się do ulepszania świata.

To jakie są nasze intencje, wynika z naszej wewnętrznej filozofii (misji, wartości i wizji). Nawet jeżeli nie jesteśmy jej świadomi i nie sformułowaliśmy jej w formie pisemnej, to nasz wewnętrzny kompas wskazuje kierunek naszego postępowania. Jeżeli otwarcie mówimy o motywach naszych działań, to nasza wiarygodność wzrasta, natomiast ukrywanie motywów zmniejsza naszą wiarygodność.

Umiejętności

Umiejętności to talenty, zdolności społeczne, wiedza i styl działania. Można być człowiekiem prawym i posiadać dobre intencje, jednak jeżeli nie mamy odpowiednich umiejętności, to nie sprostamy stawianym przed nami wyzwaniom i utracimy wiarygodność w dziedzinie, w której działamy.

Rezultaty

Rezultaty to efekt podejmowanych przez nas działań, historia naszych dokonań, to nas życiorys. Każde dobrze wykonane zadanie powoduje, że wzrasta nasza wiarygodność jako producenta, usługodawcy, czy wykonawcy. Natomiast nieosiąganie zamierzonych rezultatów powoduje, że tracimy wiarygodność.

Utrata wiarygodności

Największe wyrwy w naszej wiarygodności powoduje brak prawości, ukrywanie intencji, w końcu brak umiejętności i nieosiąganie zamierzonych rezultatów. Dlaczego tak jest?

Można komuś wybaczyć, że nie udało mu się wykonać zleconego zadania (takie rzeczy się zdarzają) pomimo że działał w sposób prawy, miał właściwe intencje i odpowiednie umiejętności. Podobnie jest, gdy zlecamy zadanie osobie, która nie ma właściwych umiejętności lub jej umiejętności są na zbyt niskim poziomie – możemy mieć wtedy wyłącznie do siebie pretensje, że w nieodpowiedni sposób dobraliśmy osobę do zadania lub nie udzieliliśmy jej właściwego wsparcia. Ale już o wiele trudniej wybaczyć jest komuś niewykonanie powierzonego zadania, gdy przyczyny tego faktu leżą po stronie braku prawości – pobudki egoistyczne czy nieuczciwość.

Odbudowa wiarygodności

Odbudowa wiarygodności w obszarze kompetencji jest o wiele łatwiejsza niż w obszarze charakteru. Jak wskazuje Josh Kaufman w swoim przemówieniu na TED: The first 20 hours — how to learn anything, podstaw każdej umiejętności można nauczyć się, poświęcając na to 20 godzin. A następnie można budować rezultaty poprzez ciągłe i systematyczne wykonywanie coraz bardziej skomplikowanych zadań i czynności związanych z daną umiejętnością.

Z charakterem już tak nie jest. Tak naprawdę nieraz nie ma możliwości odzyskania wiarygodności w oczach osób, które zawiedliśmy. Podnoszenie osobistej prawości i przechodzenie od egoizmu do służby jest procesem długotrwałym – to tak naprawdę ciągła walka ze starymi nawykami. Bardzo dobrze ujął ten problem Ray Davies w książce Leading for growth. Nazwał on tę walkę „syndromem gumy”, która jest z jednego końca przymocowana do naszych pleców, a z drugiego końca do naszych starych nawyków. Ta niewidzialna guma cały czas ciągnie nas do naszych starych nawyków.

Jeżeli chcesz sprawdzić jak to działa, usiądź na biurowym krześle z kółkami i odepchnij się do tyłu (tak działa guma ciągnąca nas do starych nawyków), a teraz spróbuj wrócić, tam skąd przyjechałeś siedząc nadal na krześle. Będziesz robił bardzo drobne kroczki i pewnie się zmęczysz, będziesz niezadowolony i przypuszczam, że nie sprawi ci to tyle radości co odpychanie się do tyłu. Tak właśnie buduje się charakter – powoli walcząc z przeciwnościami stawianymi nam przez stare nawyki. To nie jest walka z zewnętrznymi przeciwnościami – to walka z samym sobą.

Wiarygodność nie jedno ma imię

Bardzo często jest tak, że nie potrafimy sobie w pełni uświadomić złożoność wiarygodności. Dzielimy ludzi na wiarygodnych i niewiarygodnych. Bez wnikania w przyczyny braku lub posiadania wiarygodności. A jest to bardzo ważna umiejętność, zwłaszcza dla osób na stanowiskach kierowniczych. Może być tak, że po dokładnym przyjrzeniu się danej osobie i jej postępowaniu będziemy mogli określić obszary, które wpływają na nasz brak zaufania do niej i obszary, które mogą stanowić jej kapitał:

  • prawość,
  • intencje,
  • umiejętności,
  • rezultaty.

To bardzo ważne, ponieważ powierzając nieodpowiednie zadanie nieodpowiedniej osobie, poniesiemy poczwórną stratę:

  • nie osiągniemy zamierzonego celu,
  • utracimy zaufanie do danej osoby – jej wiarygodność w naszych oczach, a może i w opinii innych osób spadnie,
  • spadnie poczucie osobistej wiarygodności u danej osoby – straci ona pewność siebie, co może przełożyć się na sposób wykonywania kolejnych zadań,
  • spadnie również nasza wiarygodność – w oczach zleceniobiorcy (który może źle ocenić nasze intencje), w oczach innych – w końcu to my wybraliśmy daną osobę do tego zadania i my za nią odpowiadamy.

Natomiast właściwe dobranie osoby do danego zadania przyniesie cztery korzyści:

  • osiągnięcie celu,
  • wzrost zaufania do danej osoby,
  • wzrost poczucia pewności u wykonawcy zadania,
  • wzrost wiarygodności w otoczeniu.

Recenzję książki Szybkość zaufania na podstawie, której powstał ten wpis, możesz przeczytać w tym artykule.

W kolejnym wpisie, nie obiecuję, że za tydzień, napiszę szerzej o kompetencyjnej stronie budowania wiarygodności, czyli o umiejętnościach i rezultatach.

Zdjęcie wykorzystane w artykule zostało wykonane przez Lauren Lulu Taylor i pobrane z Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów. Przy okazji dostaniesz w prezencie e-booka "9 sposobów na więcej czasu".
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].
Nawigacja