Na czym polega życie

Pewnego razu, żyła dziewczynka, która mogła zrobić cokolwiek, czego tylko zapragnęła. Jedyne co musiała zrobić, to wybrać coś i skupić się na tym. Tak więc pewnego dnia usiadła przed sztalugą i zaczęła malować.

Z każdym pociągnięcie, z każdym kolejnym płótnem jej ruchy nabierały gracji, a pociągnięcia pędzla stawały się coraz pewniejsze. Za każdym razem, gdy kończyła obraz, na jej twarzy gościł uśmiech, a serce rozpalała duma z ukończonego dzieła.

Każdy, kto widział jej obrazy, wiedział, że ma dar. Ona też to wiedziała, wiedziała, że jest artystką. Mimo to, z każdym namalowanym obrazem ogarniał ją coraz większy niepokój. W końcu przestała malować. Zrobiła to, ponieważ odkryła, że może, robić cokolwiek tylko zechce, a spędzała całe dnie wyłącznie z pędzlem w ręku i płótnem przed twarzą.

Poczuła, że na świecie jest tyle rzeczy, które można zrobić, tyle miejsc, które można odwiedzić, jest tyle możliwości. Ale z drugiej strony, jeżeli zdecyduje się zrobić coś innego. Jeżeli porzuci malowanie, to tak jakby zmarnowała czas.

Mimo to, rzucając swoim obrazom ostatnie tęskne spojrzenie, wyszła z domu. Zrobiła parę kroków, potem kilka kolejnych i następnych. Każdemu z jej kroków towarzyszyły uporczywe myśli: Co powinna teraz zrobić? Może powinna zacząć studiować medycynę? A może jednak zająć się projektowaniem? A może powinna zostać opiekunką? A może…?

Tyle możliwości. Dziewczynka nie mogła jednak wybrać tej jednej. Była coraz bardziej niezdecydowana i zakłopotana swoją sytuacją.

Trzydzieści lat później dziewczynka popłakała się. Stało się tak dlatego, że w końcu spostrzegła, jak długą drogę przebyła i jak przez cały ten czas była zakochana w możliwości wyboru, nigdy niekończącej się możliwości dokonywania wyborów. I cóż z tego, skoro nigdy nie zrobiła niczego, co miałoby dla niej znaczenie. I wtedy zrozumiała, że życie to nie nieskończone możliwości. Życie to podejmowanie decyzji. Podejmowanie decyzji, które kierują nas w stronę tego, co dla nas ważne.

A więc dziewczynka, która dziewczynką już od dawna nie była, kupiła płótno, farby i pędzle, usiadła w parku przed sztalugą i zaczęła malować. Pociągnięcie za pociągnięciem, tak samo, jak robiła to lata temu. W końcu po którymś z pociągnięć, uśmiechnęła się, tak jak ktoś, kto znajduje miejsce, którego od dawna szukał. I właśnie wtedy zrozumiała jeszcze jedną rzecz, że nadal zostaje jej trochę czasu, by próbować tego wszystkiego, co oferuje świat.

Zdjęcie wykorzystane we wpisie zostało wykonane przez MUILLU i pobrane z Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów. Przy okazji dostaniesz ode mnie w prezencie ponad 90-cio stronicowego e-booka "Wszystko zaczyna się od planowania", dzięki któremu: wejdziesz na wyższy poziom planowania, zwiększysz szanse na osiągnięcie swoich celów, zapanujesz nad swoim życiem, uporządkujesz je i nadasz mu pożądany kierunek.
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].
Nawigacja