Dwie listy, które pomogą Ci się ogarnąć

Są dwa rodzaje zadań, z którymi jest zawsze problem. Krótkie proste zadania zajmujące mało czasu i duże pomysły, które wymagają czasu, by je zrealizować.

Często zarówno jedne, jak i drugie powodują mnóstwo zamieszania i nerwów. Te pierwsze małe zadania dlatego, że jest ich dużo i są w stanie wypełnić cały dostępny czas, jeżeli im na to pozwolimy. Te drugie natomiast przerażają swoją wielkością. Do tego zazwyczaj wpadają do naszej głowy w najmniej spodziewanych momentach. Mają jednak pewną zaletę, jest ich zdecydowanie mniej od tych pierwszych zadań. Aby ogarnąć zarówno jedne, jak i drugie zadania można skorzystać z:

  • listy zadań w „5 minut”,
  • listy pomysłów.

Lista zadań w „5 minut”

Jest masa zadań, których wykonanie zajmuje mało czasu i można je zrealizować w 5 minut lub krócej. To może być:

  • ułożenie dokumentów do segregatora,
  • podlanie kwiatów,
  • rozpakowanie zmywarki,
  • przeczytanie krótkiego artykułu,
  • nauka kilku słów lub zwrotów w języku obcym,
  • zrobienie kilku ćwiczeń,
  • wykonanie krótkiego telefonu,
  • wysłanie e-maila,
  • itp.

W ciągu dnia znajdziesz mnóstwo chwil, które są za krótkie na to, by wykonać większe zadanie, ale nie na tyle krótkie, by z nich nie skorzystać. To może być czas, gdy:

  • czekasz do lekarza,
  • czekasz na spotkanie,
  • jedziesz tramwajem lub autobusem,
  • masz przerwę pomiędzy zajęciami na uczelni,
  • itd.

Tak naprawdę ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia i to zarówno w zakresie wyboru 5-minutowych zadań, jak i momentów, w których będziesz chciał je wykonać.

Lista pomysłów

Notowaniu pomysłów poświeciłem osobny wpis, w którym szczegółowo wyjaśniam jak radzić sobie z notowaniem i jakie techniki do tego stosować. W tym wpisie chciałbym skupić się na zachęceniu Cię do notowania pomysłów i pokazać płynące z tego korzyściach.

Pierwszą korzyścią z notowania pomysłów jest to, że nie będziesz o nich zapominał. Nie wiem jak Ty, ale ja często zapominałem o świetnych pomysłach w natłoku codziennych obowiązków i szumu informacyjnego, który mnie otaczał. Zazwyczaj było tak, że wpadał mi do głowy świetny pomysł. Stwierdzałem, że zapiszę go w domu, gdy będę mniej zajęty. Potem przez moją głowę przetaczał się tabun różnych myśli, które zmywały ten świetny pomysł jak fala tsunami. Gdy przychodziłem do domu, stwierdzałem, że miałem coś zapisać, ale nie mogłem sobie przypomnieć, co to było.

Z tego powodu zacząłem notować wszystkie pomysły, które uważałem za świetne. Kwestia weryfikacji jakości pomysłów to już inny temat, ale najpierw trzeba mieć co weryfikować.

Jestem pewien, że wszystkich pomysłów nie uda się zrealizować, nie wszystkie też będą warte realizacji, ale dzięki ich zapisywaniu będziesz miał wybór – realizować, czy nie.

Zdjęcie wykorzystane we wpisie zostało wykonane przez harun asrori i pobrane z Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów. Przy okazji dostaniesz w prezencie e-booka "9 sposobów na więcej czasu".
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].
Nawigacja