Pierwsze miejsce w konkursie BLOGS from the HEART! 2020 w kategorii Pasja i Praca.

Czy planowanie zabija spontaniczność?

spontaniczność

AUTOR: PIOTR SZOSTAK

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Zawsze zastanawiałem się dlaczego w konfrontacji planowania ze spontanicznością, planowanie zawsze przegrywa. Jest tym złym bohaterem, tym nudziarzem, o którym szerzej napisałem przy okazji artykułu o potrzebie planowania. Zawsze czułem, że to bardzo niesprawiedliwa ocena.

SPONTANICZNOŚĆ

Zastanówmy się czym jest spontaniczność. Według słownika PWN spontaniczność to odruchowa, nieprzemyślana wcześniej reakcja na coś. Czyli pojawia się bodziec, a my na niego reagujemy bez zastanowienia, podążamy za nim. Spontaniczność kojarzy się z wolnością i działaniem bez planu, podążaniem za chwilą.

Wygląda pięknie, prawda? Jednak w rzeczywistości, jakie to miałoby konsekwencje dla nas, gdybyśmy naprawdę kierowali się tylko spontanicznością? Spróbujmy to sobie wyobrazić w mikroskali.

Na początek wyobraźmy sobie, że umówiliśmy się na spotkanie szkoleniowe jeden na jeden, zapłaciłeś mi za nie. Przychodzisz w umówione miejsce, a mnie tam nie ma. Czekasz 5 – 10 minut, wiadomo, mogłem utknąć w korku, spóźnił mi się autobus lub wydarzyło się coś innego co mnie spowolniło. Ale po tych 10 minutach dzwonisz i pytasz się gdzie jestem. Ja na to odpowiadam, że właśnie jestem nad morzem. Ty pytasz jak to nad morzem, przecież dwa tygodnie temu umówiliśmy się na spotkanie, wziąłeś specjalnie urlop i zapłaciłeś za to spotkanie. A ja ci na to odpowiadam, że rozumiem Twoją frustrację, ale wczoraj wieczorem przeczytałem w Internecie artykuł jak ważne jest zażywanie jodu, a najlepiej przyswajać go nad morzem. Więc spakowałem się i pojechałem nad morze i teraz siedzę na plaży i wdycham jod.

Albo wyobraź sobie, że przychodzisz do dentysty by wyleczyć ząb. W trakcie borowania dentysta nagle przerywa pracę, wyciąga z kieszeni telefon komórkowy i zaczyna grać w tetrisa. Na Twoje zdziwienie odpowiada, że właśnie uświadomił sobie jak może przejść trudny poziom i musi to zrobić teraz, bo potem zapomni.

Nie oszukujmy się, nie o taką spontaniczność nam chodzi. Nie chodzi nam też o całkowity brak planów.

PLANOWANIE

Natomiast planowanie w życiu codziennym wielu ludziom kojarzy się bardzo źle. W wielu opowieściach przypomina to opis tego co dzieje się w fabrykach, gdzie procesy produkcyjne muszą być zaplanowany co do minuty, a niekiedy co do sekundy i odchylenia od planu są niepożądane.

Nie oszukujmy się, nie o taką spontaniczność nam chodzi. Nie chodzi nam przecież o całkowity brak spontaniczności.

ZATEM O CO CHODZI?

Tak naprawdę zależy nam na tym by w naszym życiu panowała równowaga. W końcu spontaniczność i planowanie to nie są stany zero jedynkowe, albo jestem spontaniczny, albo zaplanowany i nic pomiędzy.

W końcu życie to nie fabryka, a my nie jesteśmy robotami, jednak nadal potrzebujemy planów:

  • by się nie pogubić – rzeczywistość jest coraz bardziej skomplikowana, a my mamy coraz więcej rzezy do zrobienia i zapamiętania,
  • by móc się posuwać do przodu i rozwijać,
  • by osiągać cele i spełniać marzenia.

Z drugiej strony potrzebujemy spontaniczności:

  • by mieć czas pograć z córką w kapsle,
  • pobawić się z synem klockami,
  • porozmawiać z żoną,
  • czy poleżeć do góry brzuchem na kanapie.

Tych aktywności nie można zaplanować. Nie można powiedzieć dziecku „Mam teraz 10 minut zaplanowane na zabawę w chowanego.”, czy żonie „O 21:15 zaplanowałem nam seks. Mam nadzieję, że będziesz na czas, bo o 21:30 idę oglądać film.”

Myślę, że ani moja córka, ani moja żona nie byłyby zadowolone, gdyby usłyszały coś takiego ode mnie. Myślę, że mało kto byłby z tego zadowolony.

JAK TO POGODZIĆ?

Jest na to prosta metoda. Nie planuj całego dostępnego czasu. Skorzystaj z prostej metody planowania 60/40 i dowiedz się jak w mądry sposób planować, tak by mieć czas zarówno na to co wymaga zaplanowania jak i na to co nieprzewidziane czy spontaniczne.

Zdjęcie wykorzystane w artykule zostało wykonane przez Dino Reichmuth i pobrane z Unsplash.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

plan tygodnia

Jak robić, żeby zrobić?

Jeśli kiedykolwiek przebiegłeś więcej niż kilka kilometrów, prawdopodobnie wiesz, dlaczego musisz przez cały bieg trzymać równe tempo. Biegacze, którzy nie mają doświadczenia i zaczynają długodystansowy

produktywność

Jak nie stać się robotem?

Co jakiś czas spotykam się z kimś, kto uważa, że produktywność zamienia ludzi w roboty. Mówią: Skupiając się na produktywności, możemy zrobić więcej, ale jakim

rozwiązywanie problemów

Rozwiązywanie problemów za pomocą pisania

Niezwykle potężną techniką rozwiązywania problemów jest zapisanie ich. Wydaje się to dość banalne, ale często pozwala rozwiązać problemy, które wcześniej uważaliśmy za niemożliwe do rozwiązania.

© 2016-2020 – jakosiagaccele.com – Piotr Szostak – Wszelkie prawa zastrzeżone