Pierwsze miejsce w konkursie BLOGS from the HEART! 2020 w kategorii Pasja i Praca.

Be everywhere vs. zasada Pareta

Be everywhere vs zasada Pareta

AUTOR: PIOTR SZOSTAK

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Dzisiaj odpowiadam na pytanie, które postawiłem w artykule Co nowego na blogu?, czyli dlaczego zrezygnowałem z aktywnego korzystania z większości serwisów społecznościowych na rzecz Facebooka i Twettera.

Okazja do zweryfikowania dotychczasowych działań w social media nadarzyła się wraz z przeprowadzanymi zmianami na blogu. Rozpoczynając przygodę z blogowaniem, założyłem kilka kont na różnych serwisach społecznościowych zgodnie z ideą be everywhere. Idea ta w skrócie opiera się na promowaniu w jak najszerszy sposób w jak największej liczbie kanałów, tak aby zwiększyć zasięg swoich potencjalnych odbiorców. Jednak to podejście w moim przypadku nie sprawdziło się. Pochłaniało mój czas i energię, nie dając w zamian wymiernych korzyści, na większości serwisów nic nie publikowałem lub publikowałem tylko linki do swoich artykułów. Chciałem coś z tym zmienić i przypomniałem sobie zasadę Pareta zgodnie, z którą 20% działań odpowiada za 80% efektów.

Na jakiś czas przestałem publikować na blogu. Poświęciłem czas nie tylko na to, by na nowo określić, o czym chcę pisać na blogu, ale także, aby znaleźć skuteczny sposób na promowanie bloga i nawiązywanie kontaktu z czytelnikami.

Żeby to osiągnąć, sprawdziłem jakie media społecznościowe są najczęściej wykorzystywane przez polskich internautów. Głównym źródłem danych do analizy były przede wszystkim wirtualnemedia.pl, ircenter.com, spidersweb.pl i kilka innych serwisów. Poniżej w skrócie wyniki analizy, które pozwoliły mi skoncentrować całą uwagę tylko na dwóch serwisach społecznościowych.

ODWIEDZAM DANY SERWIS SPOŁECZNOŚCIOWY PRZYNAJMNIEJ RAZ NA MIESIĄC

korzystam przynajmniej raz w miesiacu92% internautów odwiedza przynajmniej raz na miesiąc serwis YouTube. Tylko nieco mniej (85% internautów) odwiedza przynajmniej raz w miesiącu Facebooka. Trzy kolejne serwisy to Twitter (który tylko nieznacznie wyprzedza dwa pozostałe serwisy), LinkedIn i Instagram. Potem jest cała reszta serwisów społecznościowych, z których korzystają internauci.

JAK CZĘSTO KORZYSTAM Z SERWISÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH?

jak czesto korzystam73% internautów jest na Facebooku codziennie lub kilka razy w tygodniu. YouTuba codziennie lub kilka razy w tygodniu odwiedza 66% internautów. Każdy z pozostałych trzech serwisów codziennie lub kilka razy w tygodniu odwiedza nie więcej niż 10% internautów. To bardzo duża dysproporcja, zwłaszcza jak zestawimy ją z poniższymi danymi.

JEŻELI KORZYSTAM Z SERWISU X TO KORZYSTAM TEŻ Z SERWISU Y

jezeli korzystam z x to korzystam tez z yŚrednio 98% internautów, którzy mają konto w jednym z w/w serwisów korzysta również z YouTuba. Z Facebooka korzysta średnio 95% posiadaczy kont na jednym z ww. serwisów. W zasadzie jest tak, że każdy, kto jest na LinkedIn, Twiterze lub Instagramie korzysta również z Facebooka i YouTuba. Zatem jeżeli odbiorcy moich treści zamieszczanych w pozostałych serwisach społecznościowych mogą je również zobaczyć na Facbooku, to pozostaje pytanie po co się rozdrabniać, zwłaszcza gdy mam do dyspozycji ograniczone zasoby czasowe.

PODSUMOWANIE

Bezsprzecznie wygranym jest Facebook i YouTube, na trzecim miejscu jest Twitter, reszta serwisów ma dla internautów mniejsze znaczenie (chociaż mam świadomość, że można na nich bardzo dobrze wypromować swoją markę i pozyskać rzeszę aktywnych odbiorców).

Ja jednak zdecydowałem się na dwa serwisy Facebooka i Twittera. Facebooka, ponieważ jest na nim prawie każdy i drzemie w nim duży potencjał (pomimo pewnych wad). Natomiast Twittera, dlatego, że zbudowałem na nim już małą społeczność, która cały czas się powiększa (dziękuje wam za to, że mnie obserwujecie. Może z czasem rozszerzę swoją obecność na YouTubie (na razie są tam dwa filmiki ilustrujące działanie jednego z elementów desktop zero).

Z aktywnego korzystania z pozostałych serwisów na razie rezygnuję. Moim zdaniem lepiej skupić się na jednym/dwóch serwisach i publikować tam wartościowe materiały niż rozdrabniać się na kilka serwisów i dostarczać mniej wartościowe treści pod przymusem bycia wszędzie.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

plan tygodnia

Jak robić, żeby zrobić?

Jeśli kiedykolwiek przebiegłeś więcej niż kilka kilometrów, prawdopodobnie wiesz, dlaczego musisz przez cały bieg trzymać równe tempo. Biegacze, którzy nie mają doświadczenia i zaczynają długodystansowy

produktywność

Jak nie stać się robotem?

Co jakiś czas spotykam się z kimś, kto uważa, że produktywność zamienia ludzi w roboty. Mówią: Skupiając się na produktywności, możemy zrobić więcej, ale jakim

rozwiązywanie problemów

Rozwiązywanie problemów za pomocą pisania

Niezwykle potężną techniką rozwiązywania problemów jest zapisanie ich. Wydaje się to dość banalne, ale często pozwala rozwiązać problemy, które wcześniej uważaliśmy za niemożliwe do rozwiązania.

© 2016-2020 – jakosiagaccele.com – Piotr Szostak – Wszelkie prawa zastrzeżone