To nie ja!

To nie ja jestem temu winny, to on, ona, mąż, żona, dzieci, telewizja, Internet, gry komputerowe, szkoła, koledzy, szef, politycy, banksterzy. To oni wszyscy tylko nie ja są winni tego, że jestem taki, jaki jestem, że nic nie mogę osiągnąć, że nie mam wymarzonej pracy, domu, czy czego bym tam chciał. To nie ja jestem winny, to oni.

Zrzucanie odpowiedzialności z siebie

Takie podejście jest bardzo łatwe i wygodne. Sam przez długie lata obwiniałem za swoje niepowodzenia innych, nie dostrzegając jak wiele zależy ode mnie i od tego, co robię. Nie robiłem nic i liczyłem, że wszystko przyjdzie do mnie samo. Doskonale oddaje tę postawę metafora, którą zastosował S. R. Covey przenosząc kwestie sukcesu na grunt rolnictwa i zadając pytanie: czy możliwe jest zebranie jesienią plonów, gdy wiosną nie wyszło się w pole? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie można. Jednak ja kiedyś, a wielu ludzi nadal tak właśnie robi: nie sieje, a chce zbierać plony.

Każdy jest kowalem swojego losu

Gdy uświadomiłem sobie tą prawdę ogarnął mnie strach. Pamiętam to jak dziś. Pomyślałem wtedy, że jestem jedyną osobą, która jest i będzie odpowiedzialna za to, co zrobię, co osiągnę i jak będę żył. Przez pewien czas byłem nawet zły na siebie, że dokonałem tego odkrycia. O ileż bardziej byłoby komfortowo gdybym usiadł w fotelu i zrzucić winę na innych za to, że nie mogę niczego osiągnąć.

Dzięki temu doświadczeniu rozumiem motywy ludzi, którzy nie chcą za wszelką cenę dopuścić do siebie myśli, że są odpowiedzialni za swoje życie. To ciężkie brzemię, które zmusza do działania i brania odpowiedzialności za siebie, ale daje też dużo satysfakcji i radości. Dużo więcej niż czekanie na mannę z nieba.

Nieprzewidziane zdarzenia

Mam świadomość, że zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Wszystko wali się na Twoją głowę, bez Twojej winy. Takie zdarzenia jak pożar, włamanie, choroba, czy bankructwo Twojego pracodawcy.

Jednak już tylko od Ciebie zależy:

  • jak zabezpieczysz się na ewentualne nieprzewidziane zdarzenia? Czy ubezpieczysz się i swój majątek, czy będziesz odkładał pieniądze, rozwijał swoje umiejętności i wiedzę,
  • jak zareagujesz na nieprzewidziane zdarzenie? Czy załamiesz ręce i popadniesz w apatię, czy też pozbierasz się i staniesz do walki z przeciwnościami losu.

Więc jeżeli zdarza Ci się zwalać winę na innych za swoje niepowodzenia to polecam Ci abyś następnym razem, gdy będziesz chciał kogoś obwinić wziął głęboki oddech i zastanowił się co możesz z tym zrobić. Jak możesz wykorzystać doświadczenia płynące z tego niepowodzenia. Bo tak naprawdę to tylko Ty odpowiadasz za to czy osiągniesz swoje cele, spełnisz marzenia i to tylko Ty musisz poradzić sobie z przeciwnościami losu jakie napotykasz na swojej drodze.

  • Piotr Szostak

    Jest w tym dużo prawdy. O wiele trudniej patrzy się w lustro i mówi to ja odpowiadam za swoje życie, niż przerzuca odpowiedzialność na innych.

  • Zgadzam się z Tobą, że każdy jest kowalem swojego losu. Ale chyba taka już nasza natura ludzka, że lubimy odwracać uwagę od naszych niepowodzeń, tylko przerzucamy odpowiedzialność na innych i na okoliczności.

  • Mam takie samo podejście 🙂

  • Dopiero kiedy zdamy sobie sprawę, że wszystko w życiu zależy od nas, jesteśmy w stanie być naprawdę szczęśliwi, bo nic nie może nam dać szczęścia oprócz nas samych 🙂

  • Ola Rudzka

    Święta prawda! Jednak zauważyłam, że zrzucanie winy na innych to nieodłączny element osobowości większości ludzi. Ale chyba jest wytłumaczenie. Jesteśmy zwyczajnie strachliwymi i słabymi jednostkami. A łatwiej przerzucić winę na kogoś niż samemu mierzyć się z ciężarem. Tylko takie postępowanie do niczego nie prowadzi. Bo tak jak napisałeś, uczymy się jedynie na własnych błędach i to doświadczenia kształtują nasz charakter;)

  • Piotr Szostak

    Lubię proste schematy 🙂 Nie pozostawiają pola na interpretację.

  • Świetne!
    Jeśli chodzi o mnie to staram się trzymać pewnej zasady:
    – jeśli nie mam na coś wpływu, to akceptuję to i nie narzekam.
    – jeśli mam wpływ, to działam.
    Tyle. Taki prosty schemat.

Nawigacja
Inline
Inline