Podsumowanie celów styczeń 2018

Na początku stycznia postanowiłem dzielić się na łamach bloga swoimi planami oraz robić na koniec każdego miesiąca krótkie podsumowanie tego, co zrealizowałem, a czego nie. I dzisiaj przyszedł czas by rozliczyć się z przyjętych na siebie w styczniu zobowiązań.

Jakie były plany?

Plany były bardzo ambitne, na liście do zrobienia w styczniu pojawiły się takie cele:

  • sformalizować kwestie związane z osobistą marką i najważniejszymi zagadnieniami związanymi z blogiem i strategią jego prowadzenia,
  • usunąć wszystkie wpisy związane z poprzednim blogiem na temat banków spółdzielczych. Pomimo że bardzo lubię sektor bankowości spółdzielczej, to jednak wpisy te nie pasują w żaden sposób do obecnej tematyki bloga, a trzymałem je na nim tylko z powodów sentymentalnych,
  • zrobić porządek w folderach na komputerze (tych związanych z blogiem). Tak, niestety zakradł mi się tam bałagan, który pogłębił jeszcze bardziej okres, w którym byłem skupiony wyłącznie na pisaniu e-booka,
  • poprawić kwestie SEO związane z blogiem,
  • poprawić check listę, którą wykorzystuję do pisania i publikowania artykułów na blogu i informowania o nich w mediach społecznościowych.

A poniżej podsumowanie tego, co zrobiłem.

Porządek ze starymi wpisami

Wykonane w 100%. Usunąłem 61 wpisów, które powstały na przestrzeni 2015 i 2016 roku. Dodatkowo przekierowałem ruch z tych wpisów na stronę główną, wykorzystując do tego wtyczkę Redirect 301.

Planując to zadanie myślałem, że zajmie mi 5 godzin, natomiast zmieściłem się w niecałej godzinie. Spore przeszacowanie. Może i tak, ale wynikało ono jednak przede wszystkim z obawy o proces przekierowywania, który sprawiał wrażenie bardzo czasochłonnego. Zresztą zaoszczędzony czas przydał się przy realizacji innego zadania, którego czasochłonność źle oszacowałem.

Porządek w folderach na komputerze

Wykonane w 100%. Tak jak pisałem na Facebooku, przez ostatni rok zapuściłem katalog z materiałami do bloga. Wkradł się tam spory bałagan i układ treści rozsypał się na wiele drobnych części ułożonych w nielogiczny zbiór folderów.

Tu planowałem 3 godziny na wykonanie całego zadania. Uwinąłem się w dwie. A z efektów jestem bardziej niż zadowolony.

Poprawić listę kontrolną

Wykonane w 75%. Planowałem, że zrobię listę kontrolną wraz z nową szatą graficzną w 3 godziny. Niestety te trzy godziny starczyły wyłącznie na wykonanie nowego układu check listy. Pozostała do wykonania wersja elektroniczna, w tym również w pdf-ie. Zaplanowałem, że zrobię ją na początku lutego i udostępnię w drugiej połowie miesiąca do pobrania. Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu.

Osobista marka

Wykonane w 50 – 75%. Trudno mi określić ostateczny poziom wykonania, biorąc pod uwagę to, co chciałbym jeszcze zrealizować w tym zakresie.

Planowałem, że zajmie mi to 14 godzin, a zajęło prawie dwa razy więcej. Jednak plan minimum zrobiłem i teraz będę systematycznie dokładał do tzw. bazy, dodatkowe kwestie związane z marką osobistą. Z tego powodu przez najbliższe kilka miesięcy w moich planach będą pojawiać się związane z nią cele.

Poprawa kwestii SEO

Wykonane w 0%. Tak, nie mylisz się. Nawet nie tknąłem tego zadania. Stał się tak z dwóch powodów:

  • źle oszacowałem czas potrzebny na zdefiniowanie marki osobistej,
  • założyłem, że poprawa SEO nie będzie wymagał zbyt dużo czasu i zaangażowania. Pomyliłem się 🙁

W związku z powyższym przerzuciłem go na luty i zaplanowałem, że jego wykonanie zajmie mi 2/3 czasu, który będę miał do dyspozycji.

Plany na luty

Część planów już znacie, a pozostałą część zaraz poznacie. Podsumowując, w lutym zamierzam:

  • uporać się z kwestiami SEO bloga. Spora część wpisów wymaga poprawy parametrów czytelności i SEO,
  • dostosować bloga do zasad opracowanych w książce marki,
  • kontynuować prace nad książką marki – kolejnym zagadnieniem będą zagadnienia związane z blogiem i komunikacją.

Trzymajcie kciuki za powodzenie moich planów. Oczywiście na początku marca pojawi się sprawozdanie z tego, co zrobiłem i kolejna porcja planów.

Zdjęcie wykorzystane w artykule zostało wykonane przez Eric Rothermel i pobrane z Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów, a przy okazji dostaniesz ode mnie w prezencie ponad 90-cio stronicowego e-booka "Wszystko zaczyna się od planowania".
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].
Nawigacja