Podsumowanie celów luty 2018 i metoda 60/40 w praktyce

I już mamy za sobą najkrótszy miesiąc roku. Miałem początkowo napisać, że był za krótki dla moich planów. Jednak byłoby to niezgodne z prawdą.

 Jakie były plany?

W lutym postawiłem sobie trzy cele:

  • uporać się z kwestiami SEO bloga. Spora część wpisów wymagała poprawy parametrów czytelności i SEO,
  • dostosować bloga do zasad opracowanych w książce marki,
  • kontynuować prace nad książką marki – kolejnym zagadnieniem miły być kwestie związane z blogiem i komunikacją.

Każdy z powyższych celów był bardzo ambitny i sam w sobie na tyle duży, że jego wykonanie wymagało więcej czasu, niż pozwalała mi na to rzeczywistość. Tworząc go miesiąc temu, uległem zgubnej magii hura optymizmu i pomimo posiadania wiedzy oraz doświadczenia w zakresie planowania, całkiem przeszacowałem swoje możliwości. Kosztowało mnie to sporo nerwów. Dodatkowo przez cały miesiąc towarzyszyło mi poczucie winy, że nie nadążam za planem. Mniej więcej w okolicach Walentynek, gdy jasnym stało się, że nie zrealizuję wszystkich celów, porzuciłem dwa z nich i skupiłem swoje wysiłki tylko na jednym.

Uporać się z kwestiami SEO na blogu

Wykonałem go w 70%. Poprawiłem ponad 100 wpisów z prawie 150. Przy okazji okazało się, że błędem było skupianie się w przeszłości tylko na tym, by publikować wpisy bez dbania o ich pozycjonowanie.

Odbiło się to czkawką teraz, stając się coraz bardziej palącym problemem. Rozmiar niezbędnych do wykonania poprawek spowodował, że na marzec przesunąłem poprawę około 45 najbardziej zaniedbanych pod tym względem artykułów i podstron.

Dostosowanie bloga do zasad opracowanych w książce marki

Nie wykonane. Skupiłem się na kwestiach SEO.

Kontynuować prace nad książką marki

Nie wykonane. Skupiłem się na kwestiach SEO.

Reguła 60/40

Zanim przejdę do planów na marzec, podzielę się z Tobą informacją, na temat czasu, jaki mogę poświęcić na prowadzenie bloga. Każdego dnia mogę na bloga przeznaczyć około 1 godziny. Niekiedy jest to mniej, niekiedy więcej, jednak średnia wynosi jedną godzinę, razem daje to 31 godzin miesięcznie. Z tych 31 godzin planuję jedynie 60%, zgodnie z regułą 60/40, czyli do dyspozycji mam 18 godzin i 36 minut. O czym zapomniałem, planując cele na luty. Ale dość o historii, czas przejść do celów na marzec.

 W marcu zamierzam:

Skupić się wyłącznie na poprawie wskaźników SEO pozostałych 30% wpisów i podstron. Jeżeli wykonam cel wcześniej, sięgnę po kolejne zadania z planu na ten rok. Na razie jednak skupiam się wyłącznie na tym celu i regularnym publikowaniu wpisów na blogu.

Trzymajcie kciuki za powodzenie moich planów. Oczywiście na początku kwietnia pojawi się sprawozdanie z tego, co zrobiłem i kolejna porcja planów. A Ty jakie masz plany na marzec (nie tylko blogowe), podziel się nimi w komentarzu.

Zdjęcie wykorzystane we wpisie zostało wykonane przez Curtis MacNewton i pobrane z serwisu Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów, a przy okazji dostaniesz ode mnie w prezencie ponad 90-cio stronicowego e-booka "Wszystko zaczyna się od planowania".
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].

Możliwość komentowania została wyłączona.

Nawigacja