Planowanie, a dobowy i tygodniowy rytm wydajności

Każdy z nas jest inny jednak mamy wiele wspólnego ze sobą. W tym między innymi to, że nasza wydajność dobowa i tygodniowa zmienia się w zależności od dni tygodnia lub jego pory. W końcu nikt z nas nie jest w stanie przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu utrzymywać 100% wydajności.

Dzienny rytm wydajności

Każdy nasz dzień podporządkowany jest pewnemu rytmowi dobowemu, który wpływa również na wydajność naszej pracy. Doskonale pokazuje to poniższa grafika, na której wyraźnie zaznaczają się dwa szczyty naszych możliwości.

dzienna krzywa wydajnościPierwszy z nich rozpoczyna się około ósmej godziny i trwa mniej więcej do dwunastej. Drugi natomiast zaczyna się około szesnastej i kończy o dziewiętnastej. Oczywiście godziny te są pewnymi umownymi wskazówkami, ponieważ każdy z nas ma inne predyspozycje, jednak istnieje prawidłowość, która dzieli nasz dzień na pięć odcinków czasu, z których dwa są wysokiej wydajności (pierwszy z nich o wyższej wydajności niż drugi), a trzy niskiej wydajności. Może to dlatego mieszkańcy południa zamiast siedzieć bezproduktywnie w pracy udają się na sjestę i po niej ponownie biorą się do pracy.

Z tych powodów warto brać pod uwagę przy planowaniu zmiany naszej wydajności i tak planować dzień, aby zadania ciężkie zostały zaplanowane pomiędzy godzinami 8, a 12, lub pomiędzy 16, a 19. Natomiast w pozostałym czasie planować zadania wymagające mniejszego skupienia i uwagi.

Doskonale swoje predyspozycje znał między innymi Prezydent Stanów Zjednoczonych Benjamin Franklin, którego plan dnia wyglądał następująco:

benjamin franklin plan dniaBenjamin Franklin wstawał o 5 rano i wykonywał czynności przygotowawcze – rozpędzał się. Potem od 8 do 12 pracował, następnie robił dwugodzinną przerwę na obiad, rachunki i czytanie. Około 14 zaczynał ponownie pracę i kończył ją przed godziną 18. Późniejszy czas poświęcał już wyłącznie na porządkowanie, słuchanie muzyki i kontakty z innymi, a także podsumowanie dnia. Szedł spać dość wcześnie, bo około godziny 22, czyli tuż przed najniższym punktem dobowej wydajności. Czyż to nie jest nie tylko wspaniała znajomość swojego organizmu i jego możliwości, ale również prostota w planowaniu.

Nie będę porównywał się do prezydenta Franklina, ale podobnie jak on wstaję około 5 rano i mam dość długi rozbieg. Zanim wejdę w pierwszą fazę najwyższej formy, co następuje około godziny 9, a kończy się pomiędzy 12, a 13. Później następują dwie godziny osłabienia koncentracji i spadku wydajności, po których moc ponownie wraca pomiędzy 15, a 16. Drugi wzrost wydajności kończy się w moim przypadku pomiędzy 19, a 20. Później następuje jej spadek, który czasami na chwilę podskakuje około 22 – 23, by przed północą polecieć na łeb, na szyję w dół.

Tygodniowy rytm wydajności

Podobnie jak w przypadku dnia, tak i w przypadku tygodnia zmienia się nasza zdolność do koncentracji i wydajności. I tak w poniedziałek, po weekendzie, wydajność jest niska, co wynika z tego, że znajdujemy się w etapie wdrożenia do pracy. Wydajność zaczyna zwiększać się we wtorek, aby swój szczyt osiągnąć w środę, po czym w kolejnych dwóch dniach spada. Z tego powodu zadania wymagające największego skupienia i wysiłku powinny być zaplanowane na czas największej wydajności, czyli środę ewentualnie wtorek i czwartek. Natomiast w poniedziałki i piątki należy zaplanować lżejsze zadania.

tygodniowa krzywa wydajnościIndywidualna krzywa wydajności

Zaobserwuj kiedy pracuje Ci się najlepiej, a kiedy gorzej i w ten sposób określ swoją indywidualną krzywą wydajności. Jest to ważne ponieważ jedni z nas potrzebują dłuższego rozbiegu, by móc zabrać się za trudniejsze zadania (na przykład ja), inni natomiast zaraz po przebudzeniu są gotowi do działania na 100%. Jeszcze innym najlepiej pracuje się późnym wieczorem i to wtedy tworzą swoje największe dzieła. Dlatego aby w pełni móc korzystać ze swojej najwyższej wydajności zacznij obserwować i notować kiedy pracuje Ci się najlepiej, a kiedy dopada Cię zmęczenie i rozkojarzenie, a praca idzie jak po grudzie. Rób te obserwacje przez 1 – 2 tygodnie, a otrzymasz indywidualną krzywą wydajności, która pomoże Ci w planowaniu.

Daj znać w komentarzu jak wygląda twoja krzywa wydajności.

Przypisy:

Roguszczak, Zarządzanie czasem pracy menedżera, Dom Wydawniczy ELIPSA, Warszawa 2010

W grafice do artykułu wykorzystano zdjęcie Kalegin Michail pochodzące z serwisu Unsplash i zdjęcie Hanny Naibaho również z Unsplash.

 

  • Piotr Szostak

    Tak ciekawa, jednak zawsze bardzo indywidualna. Co doskonale widać na Twoim przykładzie ;).

  • Ciekawa sprawa z tymi krzywymi wydajności. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej wydajny jestem w godzinach 17 – 20, zwłaszcza jak wiem, że później wychodzę ;-P

Nawigacja
Inline
Inline