Nie wiem, jak!

„Nie wiem, jak!” jest numerem 1 na liście najbardziej nadużywanych wymówek, jakie ludzie stosują, tłumacząc się dlaczego nic nie robią w kierunku osiągania swoich celów.

Jeżeli należysz do grupy osób, które notorycznie chowają się za tą wymówką, to w tym wpisie wyjaśnię Ci, dlaczego tak się dzieje i jak sobie z tym poradzić. Przyczyny takiego stanu rzeczy są cztery, w tym dwie związane z Twoją postawą i dwie z przekonaniami.

Niewłaściwa postawa

  • nie chce Ci się szukać informacji – jeżeli tak jest, to znaczy, że jesteś leniem. Nie pozostaje Ci nic więcej jak wziąć się do roboty i przestać jęczeć,
  • nie nauczyłeś się lub nie wyrobiłeś w sobie nawyku ciekawości świata i aktywnego poszukiwania wiedzy. To nic straconego. Na pewno jest coś, co Cię interesuje. Zacznij rozwijać ciekawość właśnie od tego. Pozwól, że przytoczę Ci XIX wieczną historię.

Nie ma nieciekawych tematów, są tylko nieciekawi ludzie

Pewna uboga i niewykształcona kobieta po jednym z londyńskich wykładów Dr. Louis Agassiz, powiedziała mu, że nigdy nie miała możliwości kształcenia się i poznawania świata. W odpowiedzi na jej skargi doktor odpowiedział:

“Mówisz Pani, że nigdy nie miałaś szansy uczyć się? Powiedz mi, co robisz?”

“Jestem starą panną, która pomaga siostrze prowadzić pensjonat.”

“Co robisz?” zapytał.

“Zazwyczaj obieram ziemniaki i cebulę.”

On na to: “Pani, gdzie siedzisz podczas tych interesujących domowych obowiązków?”

“Na schodach kuchennych.”

“Na czym trzymasz stopy?”

“Na klinkierowych cegłach.”

“Co to są klinkierowe cegły?”

“Nie wiem.”

Zapytał: “Jak długo siedzisz już na tych cegłach?”

“Piętnaście lat”

“Pani. Oto moja wizytówka,” powiedział Dr. Agassiz. “Czy może Pani przesłać mi list zawierający rozważania na temat cegły klinkierowej?”

Kobieta potraktowała jego prośbę poważnie. Wróciła do domu i sięgnęła po słownik. Odkryła w niej, że cegła to wypalona glina, ale ta odpowiedź wydała jej się zbyt prosta, aby móc wysłać ją do doktora Dr. Agassiz. Zatem po tym, jak zmyła naczynia udała się do biblioteki. Znalazła w niej encyklopedię i przeczytała, że klinkierowa cegła to jest zeszklonym kaolinem i uwodnionym krzemianem glinu. Nie wiedziała co, to znaczy, ale była ciekawa i znalazła odpowiedź na swoje pytanie.

Zaczęła od słowa „zeszklony” i przeczytała o nim wszystko, co tylko mogła znaleźć. Potem odwiedziła muzea. Następnie wybrała słowo „uwodniony” i zaczęła studiować geologię. I w swych studiach dotarła do czasów, gdy Bóg stworzył świat i  pokłady gliny.

Pewnego dnia udała się do cegielni i poznała historię ponad 120 rodzajów cegieł, dachówek i płytek, i zrozumiała, dlaczego było ich tak wiele. Następnie usiadła i napisała trzydzieści sześć stron na temat cegieł i płytek ceramicznych.

Kilka dni później przyszedł list od Dr. Agassiz: „Droga Pani, to jest najlepszy artykuł, jaki czytałem na ten temat. Jeżeli zmieni Pani trzy słowa, które zaznaczyłem, pozwolę sobie go opublikować i zapłacić Pani.”

Jakiś czas później przyszedł list zawierający 250 dolarów i krótkie pytanie: „Co było pod tymi cegłami?” Kobieta, która w międzyczasie poznała wartość czasu, odpowiedziała jednym słowem: „Mrówki”. Dr. Agassiz odpisał: „Proszę opowiedzieć mi o mrówkach.”

Kobieta rozpoczęła zdobywanie wiedzy na temat mrówek. Odkryła, że istnieje od 1.800 do 2.500 tysiąca gatunków mrówek, wśród których są:

  • mrówki tak małe, że po umieszczeniu kilku z nich na główce szpilki pozostaje jeszcze miejsce na kilka kolejnych,
  • mrówki długie na cal, maszerujące, pasem szerokim na ponad kilometr i niszcząc wszystko po drodze,
  • ślepe mrówki,
  • mrówki, którym w dniu śmierci wyrastają skrzydła,
  • mrówki, które budują mrowiska, tak małe, że możesz je nakryć za pomocą naparstka,
  • mrówki, które hodują mszyce, by później pić ich mleko.

Po długich studiach, przeczytaniu mnóstwa książek, kobieta usiadła i napisała do Dr. Agassiz 360 stronicowe opracowanie. Dr. Agassiz opublikował jej pracę i przesłał pieniądze. Pieniądze te pozwoliły jej na wyruszenie w podróż do krajów, o których wcześniej mogła tylko marzyć.

Zatem to wcale nie jest kwestia braku ciekawych tematów do zbadania. Bo te kryją się pod Twoimi stopami. Rozejrzyj się wokół i zacznij dążyć do zdobywania nowej wiedzy. To wyłącznie kwestia chęci.

Społeczne przekonania

  • edukacja kończy się wraz z opuszczeniem murów szkoły. To jeden z najbardziej szkodliwych mitów zakorzenionych w dzisiejszym społeczeństwie. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa edukacja. Wtedy możemy wybierać dowolnie to, czego się uczymy i w czym się doskonalimy. Jeżeli tego nie będziemy robili, to nie tyle będziemy stali w miejscu, ale będziemy się cofać w rozwoju, ponieważ inni będą się uczyć i dystans pomiędzy nami a nimi będzie coraz większy.
  • skończyłem szkołę / studia o innym profilu, nie mogę się już przebranżowić. Bzdura. Nawet będziesz musiał się przebranżawiać. Coraz rzadziej jest tak, że pracujemy w jednym zawodzie całe życie, a jeżeli nawet, to wraz z upływem czasu wiedza się zmienia i musimy ją rozszerzać. Wszystkie szkoły, które skończyłem były o profilu ekonomicznym. W żadnej z nich nie nauczyłem się tworzenia stron internetowych, zarządzania treścią, optymalizowania stron pod kątem SEO. A jednak to robię.

Sam nauczyłem się również malować i dzięki temu mogę bez zdawania się na łaskę lub niełaskę malarza pomalować swoje mieszkanie i być zadowolonym z efektów. Jeżeli bym chciał, mógłbym malować mieszkania za pieniądze. A najlepsze jest to, że nauczyłem się tego w kilka dni. Wystarczyło, że poczytałem trochę w Internecie, obejrzałem parę filmów na Youtubie i poeksperymentowałem, a potem wyciągnąłem odpowiednie wnioski. Nie oszukujmy się, można się przebranżowić i to często bardzo łatwo. Tak samo nikt nam nie zabrania zdobywania nowej wiedzy z innych obszarów, niż ten związany z naszym zawodem lub wykształceniem – to my sobie nakładamy takie ograniczenia.

Wiedza jeszcze nigdy nie była tak łatwo dostępna jak dzisiaj

Nigdy też w historii świata wiedza nie była tak tania jak dzisiaj, a jej pozyskanie nie wymaga, prawie żadnego wysiłku. Wystarczy tylko chcieć po nią sięgnąć. A jednak większość ludzi tego nie robi, twierdząc, że nie stać ich na edukację. Za to stać ich na opłacanie co miesiąc kablówki za ponad 100 zł, kupno papierosów, alkoholu, czy najnowszych gier komputerowych. Natomiast wiedza w bardzo wielu przypadkach jest darmowa (internet, biblioteki) lub bardzo tania, bo w końcu książka kosztuje tyle, co 2 – 3 paczki papierosów, 1/3 tego, co topowa gra komputerowa, nie wspominając o grach na konsole, alkoholu, czy słodyczach. Nie wierzysz, że wiedza jest tania, zerknij na listę poniżej, gdzie znajdziesz sporo pomysłów na to, skąd czerpać wiedzę za darmo i nie tylko za darmo.

Gdzie szukać wiedzy?

Poniżej znajdziesz kilka pomysłów na to, gdzie możesz zdobywać wiedzę, za darmo lub za nieduże pieniądze:

  • Blogi, podcasty, webinaria, portale specjalistyczne, filmy instruktażowe, fora internetowe: Internet to największy pogromca wymówki „Nie wiem jak?”. Jeżeli nie wiesz jak, to zapytaj wujka Google, a otrzymasz tysiące stron o interesującej Cię tematyce. Ja każde poszukiwania wiedzy zaczynam od Internetu. Dopiero potem zaglądam do biblioteki.
  • Biblioteki: czyli drugi wielki zasób darmowej wiedzy i pogromca mitu „Nie stać mnie na książki.” Zaraz może mi powiesz, że w Twojej bibliotece nie ma książek o interesującej Cię tematyce. Możliwe, ale jest jeszcze coś takiego jak wypożyczanie międzybiblioteczne, a poza tym możesz wsiąść w pociąg lub autobus i przejechać się do sąsiedniego większego miasta, gdzie biblioteka ma lepszy księgozbiór. Jeżeli te dwa źródła wiedzy mnie zawiodą, a w 80% przypadków tak nie jest, udaję się do księgarni, zazwyczaj internetowej.
  • Księgarnie: ta opcja nie wymaga żadnego komentarza. W dzisiejszym świecie można kupić dowolną książkę z dowolnego zakątka świata. I można ją czytać do woli, kreśląc, zaznaczając i notując po jej kartkach.
  • Kursy internetowe: to kolejne źródło wiedzy. Można znaleźć sporo wartościowych kursów za naprawdę przystępne pieniądze. Warto przy tym unikać ludzi, którzy zarabiają na tym, że uczą innych jak zarabiać.
  • Szkolenia stacjonarne i seminaria: to droższa opcja w porównaniu z kursami internetowymi, jednak również potrafi być wartościowa. Podobna uwaga jak przy kursach internetowych należy unikać specjalistów od nauki zarabiania oraz darmowych kursów dofinansowywanych ze środków unijnych, które zazwyczaj są kiepskie.
  • Studia podyplomowe i dłuższe szkolenia oraz kursy: to najdroższa opcja, ale dająca również największe możliwości rozwoju i zdobywania nowej wiedzy. Po nią sięgamy na samym końcu, gdy wszystkie pozostałe rozwiązania nie sprawdzą się, lub gdy ktoś sfinansuje nam naukę, a więc de facto będziemy mieli ją za darmo.

Jak widzisz, otoczeni jesteśmy darmową lub prawie darmową wiedzą, a mimo to ludzie ją ignorują. Nie możemy zapominać, że najlepszą inwestycją, jakiej można dokonać, jest inwestycja w siebie. Możesz zapłacić za swoją edukację teraz (pieniędzmi i czasem) lub w przyszłości poniesiesz znacznie większe konsekwencje braku wykształcenia i wiedzy.

Rzadko o tym myślimy, ale dzisiejsze wybory determinują naszą przyszłość i to w każdym aspekcie od tego, jaka będzie nasza sytuacja finansowa, po możliwości znalezienia pracy, sposoby spędzania czasu, czy bycia szczęśliwym.

Zdjęcie wykorzystane we wpisie zostało wykonane przez Alex Boyd i pobrane z Unsplash.

PODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?

Jeżeli tak, to zapisz się do newslettera, aby nie przegapić kolejnych artykułów, a przy okazji dostaniesz ode mnie w prezencie ponad 90-cio stronicowego e-booka "Wszystko zaczyna się od planowania".
marzenia

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie poniżej podanych danych osobowych. Dane te będą przetwarzane wyłącznie w celu pobrania e-booka i otrzymywania ode mnie wiadomości. W każdej chwili będziesz mógł odwołać udzieloną zgodę [więcej szczegółów w Polityce prywatności i cookies].
Nawigacja