Ewangelista bankowości spółdzielczej

W dużych firmach z branży IT bardzo często zatrudnia się ewangelistów technologii, czyli osoby, których zadaniem jest wyjaśnianie i objaśnianie technologii IT prostym językiem.

Ze względu na szacunek jakom otacza się Ewangelistów Biblijnych oraz aby uniknąć religijnej otoczki w niektórych środowiskach ewangelistów technologii określa się również mianem adwokatów technologii. Niezależnie jednak od nazwy do ich podstawowych obowiązków należy „promowanie” produktów firmy poprzez prezentowanie ich funkcjonalności i możliwości, a także sposobów wykorzystania. Działalność ewangelistów technologii nie ma jednak niczego wspólnego z marketingiem. Ewangeliści technologii opierają się w swoich działaniach przede wszystkim na technicznych parametrach oferowanych przez ich firmę produktów, a nie na emocjach jakie ta marka ma wywoływać. Drugim zadaniem ewangelistów jest tłumaczenie, na język zrozumiały dla przeciętnego człowieka, zawiłych zagadnień z zakresu informatyki, programowania i nowoczesnych technologii.

A co wspólnego ma ewangelista technologii z bankowością spółdzielczą? Spośród około 32.000 ewangelistów, posiadających profil zawodowy na portalu LinkedIn, jedynie część jest ewangelistami technologii. Pozostali to ewangeliści sprzedaży, start-upów, czy konkretnych firm. Warto więc pomyśleć o powołaniu ewangelistów bankowości spółdzielczej, którzy zajmowaliby się jej „promocją”. Biorąc pod uwagę badania opinii społecznej na temat świadomości marki, jaką jest bank spółdzielczy oraz wiedzę na temat produktów bankowych, ewangeliści mieliby pole do popisu. Według badań przeprowadzonych na zlecenie Banku Polskiej Spółdzielczości 21% badanych wskazywało spontanicznie znajomość banku spółdzielczego, z czego ponad 50% byli to mieszkańcy wsi. Im większa miejscowość, tym mniejsza znajomość banków spółdzielczych. Natomiast badania przeprowadzone w 2014 roku przez BIK SA i Fundację Kronenberga przy Banku Handlowym SA wykazały, że prawie 40% Polaków ocenia swoją wiedzę na temat pożyczek i kredytów jako małą lub bardzo małą, a prawie 80% pytanych nie znało pojęcia RRSO. Na to nakładają się zawiłe aspekty prawne, wynikające z funkcjonujących w sektorze regulacji nadzorczych, regulaminów i zapisów umów, które przeciętnemu konsumowi utrudniają porównanie ofert różnych banków i wybranie najkorzystniejszej z nich. Część tych przepisów powstała by chronić interesy konsumentów, jednak sposób w jaki zapisuje je ustawodawca powoduje, że są trudne w zrozumieniu i wymagają często posiadania specjalistycznej wiedzy.

I tu widzę miejsce dla ewangelistów bankowości spółdzielczej, którzy zajmowaliby się przekazywaniem w sposób prosty, jasny i ciekawy informacji na temat banków spółdzielczych i oferowanych przez nie produktów i usług. Tłumaczyliby i rozpowszechniali wiedzę na temat produktów bankowych oraz zasad ich bezpiecznego stosowania, jednocześnie przedstawiając za pomocą parametrów i informacji technicznych funkcjonalność i użyteczność oferty banków spółdzielczych i zalety korzystania z ich usług.

Co myślicie o tym pomyśle?

Nawigacja
Inline
Inline